dr hab. Grzegorz P. Bąbiak, prof. UW

historyk kultury, edytor, bibliofil

RSS 2.0

Wieczór promocyjny zbioru listów „Na rogu Stalina i Trzech Krzyży”.

W dniu 5 II o godz. 18.00 w Muzeum Literatury wieczór promocyjny zbioru listów „Na rogu Stalina i Trzech Krzyży”. Listy do Jerzego Borejszy, wydane przez Czytelnik. W spotkaniu i dyskusji udział wzięli: ambasador Daniel Passent, prof. Andrzej Zieniewicz, dr Marek Radziwon.

Relacja na stronie Muzeum Literatury.
Opis książki.

„Śmiesznoty”

O jesiennej chandrze i zimowej szarudze choć na chwilę zapomina się przy czytaniu wierszy takich jak te poniżej. Ich autorem jest całkiem zapomniany już dziś satyryk, poeta i fraszkopisarz Jan Sztaudynger (1904-1970). W Łodzi, na pamiątkowej tablicy, odsłoniętej na domu, w którym mieszkał napisano: „uczył piękna i radości życia”. I faktycznie od jego fraszek bije niespotykany już dziś inteligentny humor, erudycja i optymizm. Sławę i rozgłos przyniósł mu tomik „Piórka”, wydany w 1954 r., choć debiutował jeszcze przed wojną (w 1925 r.) Prezentowane fraszki pochodzą z innego zbioru wydanego dwa lata przed śmiercią pt. „Śmiesznoty” (1968). Warto je przypomnieć po 46 latach:


Pamiętaj
Nawet święty
Lubi prezenty,
Nawet święta
Lubi komplementa
Narodziny fraszek
Przyfruwają dowcipy skrzydlate
A umierają brodate

Na naszych bliźnich
Rozejrzyj się
Wokoło:
Zoo!



Większość z nich była jednak o wiele bardziej frywolna:


Masa upadłości
Ta pani słynie z tego…
Że upadać gotowa aż do upadłego


Nitka i labirynty
Rwie się wątła nitka cnoty
W labiryntach ochoty


Rzekła lilia
Rzekła lilia do motyla:
– Nikt nie patrzy, niech pan zapyla!!!

Czy wreszcie ta najsłynniejsza:


Apel
Myjcie się dziewczyny,
Nie znacie dnia, ani godziny!


W niektórych mimo ascetycznej formy zadziwia trafność przemyśleń, stawiając je obok „Myśli nieuczesanych” Stanisława Jerzego Leca.

Oto kilka z nich, które nie straciły na swojej aktualności:


Degrengolada prawd
Nim zblakły komunały
Prawdą ożywczą bywały
Twórcza siła mogił
Niejedna mogiła
Żywych zapłodniła
Oklaski
Ktoś tam klaszcze pod borem
To dewotka – jęzorem


czy na koniec ta z gorzką prawdą:


Mądry głupiemu ustępuje.
Dlatego też ten świat tak wygląda.


Listopad

Jak napisał poeta „Listopad, to dla Polski niebezpieczna pora?” Miał oczywiście na myśli tragiczne powstanie 1831 r.. Jednak fraza ta obecnie nabrała zupełnie innego znaczenia. Teraz najlepszym sposobem świętowania odzyskania niepodległości jest uczestnictwo w licznej delegacji, która wychodzi na spotkanie nie mniej licznym zastępom stróżów prawa. Kiedy jedna ze stron zbytnio rozgrzewa się w wyrażaniu swych uczuć w ogóle, druga w szczególe studzi je przy pomocy wody i gazów trzeźwiących…
Inny z poetów, którego wiersze w obszernym wyborze już wkrótce znajdą się na tej stronie, rozpoczął swój utwór patetycznym stwierdzeniem: „Rozbudzono wielkie dzwono, Wandę stróżkę i Kościuszkę”. Wszystkim rozbudzonym dedykuję fraszki: Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego oraz Benedykta Hertza.

„Patrz Kościuszko, na nas z nieba
Raz Polak skandował,
I popatrzył nań Kościuszko,
I się zwymiotował”.

„Powoływał się dureń na swe dokumenty,
że jest Polak rasowy od głowy do pięty.
– Dokument – ktoś mu rzecze – dowód papierowy:
O rasie decydują prababek alkowy”.

Na trudne czasy „Etiuda pesymistyczna”

Wobec medialnych doniesień o kolejnych zagrożeniach na świecie, ale i ze strony pana X, albo pana Y z sąsiedztwa, warto przypomnieć sobie wiersz Stanisława Jerzego Leca. Lec – autor nieśmiertelnych „myśli nieuczesanych” pisał już pół wieku temu:


Jeśli z kogoś zwykły wariat,
nie pomoże Jezus Maria.

Jeśli dureń i patałach,
nic nie wskóra Akbar Ałłach.

Bo jak ktoś kopnięty w głowę,
szkoda trudzić już Jehowę.

Już z jołopem się nie uda,
choćby tym się przejął Budda.

A kretyna nie uzdrowisz,
choćby temu sprzyjał Jowisz.

Bo pomylonego chama
nie uleczy wielki Brahma.

Gdy urodził się idiota,
nie poradzi tutaj Wotan.

Umrze z rozmiękczenia mózgu,
choćbyś i do nieba wiózł go.

Kiedy ktoś już i matoł,
Pan Bóg nie pomoże na to.

Grzegorz P. Bąbiak

Dyżury w 2017 r.

Dyżur dyrekcyjny:
poniedziałki - 13.00-14.30;
czwartki -13.15-14.30 (pokój 7a)
Dyżur dydaktyczny:
środy - 13.15-14.45 (sala 51)